Gdy tylko przekroczyliśmy próg domu zauważyłem Gemmę i mamę idące w naszym kierunku.
- Ok, co się dzieje? - ciszę przerwał Louis.
- Dzwonił wujek Rob, ciocia Ruby miała wypadek.
- Boże. - nie wiedziałem co innego powiedzieć.
- Tak mi przykro.
- To miłe Louis. Cały problem polega na tym, że ciocia i wujek mają małe dzieci. Wujek pracuje, nie dadzą mu wolnego, ciocia jest w ciężkim stanie, a dziećmi nie ma się kto zająć. - powiedziała jednym tchem Anne.
- I rozumiem że ktoś z nas ma tam jechać i im pomóc, prawda? - zapytałem.
- Harry, dobrze wiesz, że mają tylko nas.
- Tak, wiem. Na kogo padł wybór? - ponownie zadałem pytanie.
- Na mnie. - wreszcie z końca pomieszczenia odezwała się Gemma.
- Jak to na ciebie? - prawie wykrzyczał Louis.
- Louis, spokojnie. Ona musi jechać. Musimy im pomóc. Harry'ego nie wyślemy, ma szkołę, poza tym on i opieka nad małymi dziećmi? Proszę cię. Ja też nie mogę jechać. A Gemma akurat ma wolne.
- Ok, rozumiem. Na jak długo?
- Nie wiem.
- Ok, rozumiem. Pozwól mi się z tym oswoić. Możemy potem porozmawiać? - zapytał już bardziej opanowany.
- Jasne i przepraszam. - Gemma wraz z mamą poszły do kuchni. Zostaliśmy tylko my.
- Stary, nie martw się, będzie dobrze. Pojedzie, wróci i będzie po staremu. - powiedziałem i poklepałem go po ramieniu.
- Oby. Dzięki, bracie. - Louis odpowiedział i uśmiechnął się do mnie. Powiedział do mnie 'bracie'. Boże. Ok, Harry, uspokój się, zachowujesz się jak mała dziewczynka.
- Więc... Jak w pracy?
___________________________________________________________________
Znowu krótki, mam nadzieję że się spodoba.
ask
No jasne, że się podoba ;) Tylko szkoda że krótki... ;c Nie mogę doczekać się następnego rozdziału <3 i mam taką cichą nadzieję że będzie troszeczkę dłuższy :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę ci duuuużo weny <3
Vicky ;3
Dziękuję, mam taki plan że rozdziały będą krótkie, bo po prostu łatwiej mi się je piszę i krócej, ale zobaczę jeszcze jak to wyjdzie. Dziękuję .xx
UsuńAha, rozumiem ;) to nawet dobry pomysł, bo częściej można publikować jak szybciej są pisane rozdziały <3 To czekam na następny i na więcej Larry'ego heheh ;DD Jak narazie to opowiadanie bardzo mi się podoba, tak jak sama fabuła... Lou i Gemma, hmmm... nigdy się z tym w żadnym opowiadaniu nie spotkałam :))) dzięki czemu jest to jeszcze bardziej oryginalne <3 To do następnego (oczywiście także skomentuję :D) .Xx
Usuńdziękuję bardzo .xx
Usuńpodoba mi się ten blog mogłabyś mnie informować na tt ? @IKnetki :) xx
OdpowiedzUsuńspoko, nie ma sprawy .xx
Usuń